Człowiek jako autokreująca się istota

Pojęcie „człowiek” należy bez wątpienia do podstawowych pojęć filozofii  i to zarówno z uwagi na jej przedmiot zainteresowań, jak i na funkcje, jakie pełni ona  w kulturze i w duchowym życiu ludzi. Jest to zarazem pojęcie o tyle wyjątkowe, iż oprócz filozofii stosowane jest ono na gruncie nauki, a także występuje w mowie potocznej, dzięki czemu ustalenia filozoficzne w sposób bezpośredni mogą docierać do ludzi nie będących filozofami.

Problem człowieka jest w pierwszym rzędzie problemem praktycznym. Nasze praktyczne uwarunkowania czynią dopiero z człowieka przedmiot zabiegów poznawczych. Wszelka koncepcja człowieka spełniająca oczekiwania, jakie stają przed filozofią musi dawać do zrozumienia, iż mówi o nas takimi, jakimi naprawdę jesteśmy. Jesteśmy zaś uwikłani we własne istnienie, dlatego do zadań filozofii należy także ukierunkowanie naszego życia. Hermeneutyczne podejście do spraw człowieka wydaje się tu szczególnie interesujące. Dokonania filozofii hermeneutycznej potwierdzają, iż możliwe jest uwzględnienie przez filozofię zarówno różnego rodzaju obiektywnych ograniczeń ludzkiego bytu, jak i sfery jego możliwości, zadań i nadziei (Lorenc, 2003).

Jednym z filozofów, który przyjął hermeneutyczną perspektywę widzenia człowieka był Richard Rorty (1994, za: Lorenc, 2003). Odrzucał on ideę wspólnego gruntu łączącego ludzi poprzez czas i kultury. Hermeneutyka stara się być wszechstronnym pośrednikiem w kulturze, na którą składa się wiązka rozmaitych dyskursów. Filozof zachęca do rozmowy nie w imię porozumienia, ale w imię przekonania o owocności różnicy zdań.

Istotnym momentem podejścia Rorty’ego do spraw człowieka jest wyrzeczenie się samej intencji trafności opisu. Zauważa on, zgodnie z hermeneutycznym punktem widzenia,   że człowiek byłby tu zarazem przedmiotem i podmiotem opisu. Dla filozofii budującej,
za którą Rorty się opowiada, człowiek staje się zatem spontanicznym twórcą nowych ujęć samego siebie.

Zalecany przez Rorty’ego dyskurs budujący, przyczynia się do przemiany naszego bytu. Zmieniamy się bowiem dzięki internalizacji nowego obrazu samego siebie. Skoro zaś ludzie posiadają potrzebę kształcenia i kreowania siebie, to tym samym autokreacyjność, ujawniająca się w tworzeniu nowych obrazów siebie, okazuje się najdonioślejszą zdolnością człowieka.

Pojęcie autokreacji wiąże się z głównym celem orientacji podmiotowej, która zajmuje się poszukiwaniem i badaniem problemów poznawczych oraz ułatwianiem rozwiązywania problemów praktycznych, wyrastających przed jednostką jako współtwórcą swej drogi życiowej. Najbardziej ambitnym zadaniem omawianej orientacji jest ujęcie   w sposób całościowy problematyki udziału jednostki we współtworzeniu własnej drogi życiowej i swego rozwoju. Nazywając ten współudział autokreacją lub współformowaniem się, zaś informacje służące autokracji wiedzą autokreacyjną, można powiedzieć, iż celem orientacji podmiotowej jest tworzenie systemu wiedzy autokreacyjnej, wzbogacającej wiedzę na temat rozwoju psychicznego człowieka o perspektywę poznawczą i pragmatyczną samego podmiotu rozwoju, a także badacza, który pragnie wspierać ów podmiot w rozwiązywaniu przez niego problemów autokreacyjnych (Pietrasiński, 1988).

Orientacja podmiotowa nie stanowi jedynego źródła wiedzy autokreacyjnej. Podmiot musi się orientować w roli dziedziczności, wychowania i innych czynników zewnętrznych w jego rozwoju. Dlatego istotną dla autokreacji wiedzę o uwarunkowaniu rozwoju jednostki  przez czynniki, na które nie ma ona osobistego wpływu, lub ma wpływ mało znaczący, wypada włączyć do podstaw wiedzy autokreacyjnej.

Adresatem orientacji podmiotowej jest człowiek zaabsorbowany praktyką życia, aktywność autokreacyjna stanowi dla niego element tej praktyki. Nadrzędną całość, na którą składają się poszczególne działania podmiotu, stanowi jego biografia, rozumiana jako ciąg aktywności od urodzenia do śmierci. Jest ona ponadto nadrzędną strukturą regulacyjną, złożoną z zapisu przeszłości, antycypacji przyszłości i powiązanych z nimi działań w teraźniejszości (Pietrasiński, 1988).

Przedmiotem autokreacji jest zarówno formowanie osobowości, jak i drogi życiowej jednostki. Ponadto autokreacja wyraża się nie tylko w świadomych aktach intencjonalnych. Oprócz autokreacji intencjonalnej zachodzi także proces autokreacji spontanicznej, która przynosi zmiany o charakterze ubocznym, niezamierzonym.

Autokreacja intencjonalna przejawia się w wieku dojrzałym głównie we współtworzeniu przez jednostkę swej drogi życiowej. Rozwój osobowości jest w tym okresie głównie skutkiem ubocznym praktycznych wyborów i zdarzeń biograficznych, a więc efektem autokreacji spontanicznej. W sprzyjających warunkach ta forma autokreacji zapewnia jednostce rozwój bardziej wydatny i korzystny, niż autokreacja intencjonalna.

W historii ludzkości jednostka jako podmiot rozwoju zawsze znajdowała się w sytuacji daleko idącego niedoinformowania. Ludzie dorośli często dysponują niekompletną i jedynie potoczną wiedzą autokreacyjną. W interesie społecznym i własnym, jednostka powinna dążyć do bycia ekspertem w sprawach kierowania własnym życiem i rozwojem, powinna zmierzać świadomie do nabywania kompetencji biograficznej. Podstawą tej kompetencji jest zarówno wiedza potoczna i naukowa, jak i doświadczenie osobiste jednostki. Jest ona umiejętnością łączącą w sobie omawianą wiedzę z myśleniem biograficznym, ukierunkowanym na rozwiązywanie problemów autokreacyjnych,   w powiązaniu z obszernym kontekstem biograficznym.

Pietrasinski (1988) nazywa myśleniem biograficznym takie myślenie, którego przedmiotem jest droga życiowa podmiotu i jego rozwój. Główne funkcje tego myślenia  to pogłębianie rozumienia przez jednostkę własnego życia, jego uwarunkowań i możliwości formowania go przez sam pomiot biografii oraz przygotowywanie, podejmowanie   i ułatwianie realizacji kroków, związanych z kierowaniem przez jednostkę własnym życiem i rozwojem. Myślenie biograficzne zyskuje na znaczeniu w świetle rozróżnienia dwóch podstawowych rodzajów regulacji ludzkiego zachowania, czynnościowej, kontrolującej krótkie przebiegi, i biograficznej, której obiektem jest droga życiowa jednostki. Funkcją tej ostatniej jest maksymalizacja szans jednostki na osiągnięcie lub utrzymanie określonej jakości życia w odpowiednio odległej przyszłości. W procesie tym myślenie biograficzne odgrywa istotną rolę obok systemu wartości i presji otoczenia społecznego.

Podstawowym przedmiotem myślenia biograficznego danej osoby są jej najdonioślejsze sprawy egzystencjalne, rozpatrywane w łączności z historią i przyszłością danej osoby. Schopenhauer (1974, za: Pietrasiński, 2001) mówił, że aby żyć całkiem rozważnie i wyciągać z własnego doświadczenia całą naukę, jaka jest nim zawarta, trzeba często wracać myślą wstecz i rekapitulować to, co się przeżyło, zrobiło, czego się doświadczyło i co się przy tym odczuwało, trzeba też porównywać poprzedni własny sąd z obecnym, zamiary i dążenia z ich rezultatem i przyjemnością jaką przyniosły. Należy zatem dokonywać autorefleksji, gdyż warunkiem wyniesienia z doświadczenia odpowiedniej korzyści jest opracowanie myślowe tego, co przeżyliśmy. Refleksja dobrze służąca jakości życia i osoby nie pomija naglących spraw bieżących, ale też na nich nie poprzestaje. Potrafi łączyć ze sobą zdarzenia odległe w czasie i pozornie niepodobne, ujmuje codzienność z perspektywy odwiecznych pytań egzystencjalnych, szuka strategii i wartości ukrytych  za konkretnymi czynami. Refleksja sprawia, że własne doświadczenia uczą człowieka więcej, a także więcej mówią mu cudze sukcesy. Wnikliwe przemyślenie czyni z nich produkt dojrzały do wykorzystania w stosownej sytuacji.

Refleksja jest również jednym z istotnych warunków uwalniania się od rutyny  i wykorzystywania posiadanych rezerw rozwoju. Po osiągnięciu określonych postępów, pozwalających działać skutecznie, ale na poziomie przeciętnym, wielu ludzi przestaje się rozwijać. Dlatego też refleksja jest bezcenna.

Nie można pominąć tutaj kwestii samoświadomości refleksyjnej, która charakteryzuje się uogólnionym, abstrakcyjnym przetwarzaniem treści, integracją informacji wewnętrznych z zewnętrznymi, przy czym są to informacje przeważnie typu semantycznego. Jest to najwyższa forma samoświadomości umożliwiająca efektywną samoregulację, samorealizację i twórcze przystosowanie się do środowiska. Często funkcjonuje na podłożu zinternalizowanych przez jednostkę wartości i norm, które są koordynowane z potrzebami i postawami jednostki. Samoświadomość refleksyjna łączy się z takimi właściwościami, jak dojrzałość moralna i społeczna oraz tzw. sprawiedliwość wewnętrzna polegająca na uczciwym, trafnym stosunku do własnej osoby. Ta forma samoświadomości sprzyja z jednej strony utrzymaniu konstruktywnej tożsamości, a z drugiej strony ułatwia generowanie progresji, zmian w osobowości (Zaborowski, 2002).

Każdy z nas ma zadanie ukształtowania siebie oraz swojej drogi życiowej. Jednak proces autokreacji nie jest łatwy. Wiele zależy od naszych przemyślanych decyzji, ale wiele  też,  od  naszych  poczynań kierowanych namiętnościami,  doznaniami i uczuciami. Wiele decyzji w naszym życiu jest spontanicznych, odmiennych od świadomie powziętych postanowień. Za wszystkie jednak jesteśmy odpowiedzialni. Odpowiedzialność jest tym większa, że nie tylko dotyczy nas, ale w pewnym sensie także pozostałych ludzi.

Nikt z nas nie może korzystać z absolutnej wolności. Własna wolność trzeba godzić   z wolnością innych jednostek. Jedynym sprawiedliwym rozstrzygnięciem jest przyzwolenie na takie postępowanie, które uważamy za dopuszczalne dla każdego, kto znalazłby się  w całokształcie naszej sytuacji.

Problemów, co jest dozwolone, a co zakazane, nie ma jedynie ten, kto gotów jest przyjąć jakiś usankcjonowany system moralny i ślepo mu się podporządkować. Odrzucenie autorytetów oraz gotowych wzorców postępowania wymaga poczucia głębokiej odpowiedzialności. Nie licząc splotu  okoliczności, który  może  mieć  bądź  sprzyjającą, bądź utrudniającą moc, jesteśmy wynikiem tego, co mocą własnej woli wprowadzamy   w życie (Szyszkowska, 1994). To kształtowanie siebie przez samego siebie jest czymś podniosłym i zarazem niezmiernie trudnym. Wiąże się z niepokojem, poczuciem niepewności, z  lękiem  i zarazem trwałym  zadowoleniem, jeśli postępujemy zgodnie  z poczuciem odpowiedzialności nie tylko za samego siebie. Trzeba działać mimo wielu wątpliwości.

Poczucie wolności nasuwa trud podejmowania wyborów i dlatego niejeden człowiek odczuwa swoisty spokój, gdy zmniejsza się zakres jego swobodnej decyzji, gdy inni zaczynają decydować o jego życiu. Przestaje wtedy dręczyć poczucie odpowiedzialności. Wiele osób wybiera postawy konformistyczne i oportunistyczne. Zamiast odpowiedzialnie kształtować siebie i własną drogę życiową, przystosowują się do poglądów większości,   co jest niewątpliwie wygodniejsze. Zwalnia od wielu decyzji.

Przystosowując się do poglądów i norm własnego środowiska, obiera się drogę łatwiejszą. Jednak nie służy ona zdrowiu psychicznemu i rozwojowi wewnętrznemu. Stan zakłamania wiąże się z niezadowoleniem z siebie. Jedynie zgodność z sobą,
czyli wewnętrzna prawda, może zapewnić zdrowie psychiczne, a także fizyczne.

Wybranie trudnej drogi kształtowania siebie na swój własny sposób, prowadzi do uznania siebie za najwyższego prawodawcę. Wątpliwości trzeba rozstrzygać samemu. Nie zawsze jest przy nas ktoś, do kogo możemy zwrócić się po radę. Dlatego zdarza się, że w trudnych przełomowych momentach, czujemy się na tyle bezradni, że szukamy pomocy u specjalistów, psychoterapeutów.

Tworzenie siebie przez samego siebie jest sztuką trudną i żmudną. Umiejętność tą nie każdy umie czy chce w sobie odkryć i wypracować. Najczęściej przyznaje się wartość temu, co materialne i temu, co ma służyć zdobyciu hierarchicznie wyższej pozycji w życiu społecznym. Zajmowanie owych miejsc w hierarchii społecznej bywa często niewspółmiernie wysokie wobec tego, co dany człowiek osiągnął w swoim rozwoju wewnętrznym.

Człowiekiem się stajemy, rozwijamy w sobie człowiecze właściwości w miarę uczestniczenia w świecie wartości kulturowych. Jednak nie każde uczestnictwo prowadzi do pożądanych zmian. Oddziałuje na nas świat przyrody, oddziałują ludzie oraz świat kultury. W tym ostatnim napotykamy najróżniejsze teorie i dobrze się dzieje, gdy możemy podlegać wielorakim wpływom (Szyszkowska, 1994). Tylko w wypadku oddziaływania różnorodnych prądów filozoficznych, artystycznych, można poznawać głębiej własne ja i kształtować siebie według wzoru, który nam rzeczywiście odpowiada.

Rozwikłanie kłopotów z samym sobą wymaga namysłu, refleksji nad przeżyciami, przemyśleń i wyboru drogi doskonalenia się. Wymaga namysłu nie tylko nad samym sobą, ale również i nad naszym stosunkiem do innych ludzi. Prawidłowe ułożenie stosunku do samego siebie wiąże się z rozwikłaniem stosunku do drugiego człowieka. Jeżeli nie zrodzi się w nas bunt, mający na celu obronę własnego indywidualnego ja, to ulegniemy nadmiernie wpływom innych. Ocalenie samego siebie wymaga buntu wobec tego co uchodzi powszechnie za właściwe i obowiązujące. Wymaga buntu wobec wartości pozornych,  jak i tych, które są odległe od naszej struktury psychofizycznej. Nie wolno bezkrytycznie poddawać się temu, co powszechnie wyznawane.

Trafne i głębokie rozumienie siebie wymaga wszechstronnej wiedzy o swojej biografii, drodze życiowej, wpływach na własny rozwój psychiczny i fizyczny rodziców, środowiska rówieśniczego, szkoły. Jednostka powinna orientować się w treści, jakości, formie swych dotychczasowych doświadczeń życiowych, w pełnionych rolach i pozycjach, w relacjach, które łączyły ją i łączą z innymi ludźmi, grupami społecznymi. Ważnym fragmentem samopoznania są własne cechy temperamentu, charakteru, właściwości intelektualne, wiedza, umiejętności, nawyki. Wreszcie niebagatelne znaczenie ma orientacja w normach, obyczajach grup i społeczności, z którymi jednostka jest związana, w trendach ekonomicznych, społecznych, politycznych, a więc w historycznych uwarunkowaniach swojego życia.

Rzetelne rozumienie siebie jest warunkiem prawidłowo pogłębionego rozumienia świata. Świat można traktować jako specyficzny tekst, który należy trafnie odczytać, wyjaśnić i zrozumieć. Hermeneutyka fenomenologiczna, odwołując się do językowego charakteru dyskursu między ludźmi, uznaje historyczną i kulturową względność dyskursu. Otwartość tego dyskursu, jego dynamika i włączenie w jego obszar różnych ludzi i społeczności podnosi szansę pogłębionego wyjaśniania i rozumienia świata. W związku tym występuje poszerzenie świadomości, a w tym również samoświadomości (Zaborowski, 2002).

Wyjaśniając i rozumiejąc coraz lepiej świat włączamy się w ten proces swoją samoświadomością i powiązaną z nią strukturą swego ja. Nasza subiektywność w kontakcie ze światem w miarę jego rozumienia ulega obiektywizacji, zaczynamy trafnie percypować swoje miejsce w świecie, uprzedmiatawiamy proces swej samoświadomości i swego ja. Osiągając samowiedzę i samorozumienie wyzbywamy się iluzji osobistych, mechanizmów obronnych, a miejsce fałszywej świadomości zastępuje samoświadomość rozjaśniająca jednostkową egzystencję oraz nasze miejsce i rolę w świecie.

Bibliografia:

Lorenc, W. (2003). Hermeneutyczne koncepcje człowieka. W kręgu inspiracji heideggerowskich. Warszawa, Wydawnictwo Scholar

Pietrasiński, Z. (2001). Mądrość, czyli świetne wyposażenie umysłu. Warszawa, Wydawnictwo Scholar

Pietrasiński, Z. (1988). Rozwój z perspektywy jego podmiotu. W: Tyszkowa, M. (red). Rozwój psychiczny człowieka w ciągu życia. Warszawa, PWN

Szyszkowska, M. (1994). Stwarzanie siebie. Warszawa, Wydawnictwo INTERLIBRO

Zaborowski, Z. (2002). Człowiek, jego świat i życie. Próba integracji. Warszawa, Wydawnictwo akademickie „Żak”

Komentarze
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze!

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."