Na wybór jakiego rodzaju szkoleń decydują się przedsiębiorcy? Które szkolenia są dla nich bardziej opłacalne? Czym się od siebie różnią? Czy tylko cena ma znaczenie? Sytuację diagnozuje Marcin Krukar, doświadczony trener i właściciel firmy szkoleniowej Neraida.
W szkoleniach można wyróżnić dwa podstawowe typy – szkolenia otwarte i zamknięte.
Szkolenie na miarę
- Różnica między szkoleniami otwartymi a zamkniętymi jest mniej więcej taka, jak między garniturem kupowanym w sklepie, a szytym na miarę u krawca – mówi Marcin Krukar. - Kupując garnitur w sklepie, przymierzamy kilka i decydujemy się na ten, który najbardziej nam pasuje, ale płacimy za garnitur taki, jaki jest. Analogicznie w przypadku szkoleń otwartych: to trener oferuje pewien program, zakres, termin i formę szkolenia, a firma „kupuje” jego propozycję, wysyłając swoich pracowników na szkolenie otwarte. Zachodzi tu jednak ryzyko, że szkolenie będzie „odstawać” od potrzeb szkolonych pracowników, a proponowane szkolenie i potrzeby szkoleniowe danej firmy są jedynie „z grubsza” zbieżne – wyjaśnia.
Szkolenia zamknięte kierowane są do konkretnej grupy osób i to w bardzo konkretnej organizacji – czyli są „szyte na miarę”, jak garnitur wykonany tylko dla jednej, wybranej osoby. Takie szkolenia budowane są od podstaw, tylko i wyłącznie dla potrzeb danej firmy.
- Chyba jedynym minusem szkoleń zamkniętych jest wyższa cena, choć nie jest to regułą – zauważa właściciel Neraidy.
Tanio, czyli drogo
Jak więc naprawdę wygląda kwestia kosztów, ponoszonych przez przedsiębiorcę korzystającego z usług firm szkoleniowych? Który rodzaj szkolenia wydaje się być tańszy dla zamawiającego?
- „Wydaje się być tańszy” to dobre i trafne określenie – twierdzi Marcin Krukar. - Szkolenia otwarte mają niższą cenę w przeliczeniu na uczestnika, jeśli chcemy delegować 2-3 osoby. W przypadku 15-20 osób zwykle tańsze będzie zorganizowanie szkolenia zamkniętego – dodaje.
Mimo, że szkolenia otwarte często nominalnie są tańsze, to nie są tak dobrą inwestycją jak kursy dedykowane pod konkretnego odbiorcę. Bardziej opłacalne będzie więc zainwestowanie w droższe na pierwszy rzut oka szkolenie zamknięte, ale takie, które przyniesie organizacji wymierny zysk.
Krukar na dowód przytacza interesujący przykład z życia, ilustrujący powyższe słowa:
- Pewna firma z branży spożywczej wysłała „w nagrodę” dwóch swoich przedstawicieli handlowych z najlepszymi wynikami na szkolenie otwarte z technik sprzedaży. Łączny koszt dwudniowego szkolenia wyniósł 2500 zł. Po powrocie ze szkolenia przedstawiciele sprzedawali tak samo dobrze jak do tej pory – wspomina.
Jak uważa, nic się nie zmieniło w wynikach finansowych firmy. Po trzech miesiącach firma zmieniła właściciela, który zamówił już szkolenie zamknięte dla wszystkich 15 przedstawicieli handlowych, prowadzone przez trenera – profesjonalistę z doświadczeniem w branży. Koszt dwudniowego szkolenia wyniósł 15 tysięcy złotych, a więc taniej w przeliczeniu na uczestnika. Poza tym umiejętnie poprowadzone szkolenie stało się okazją do integracji grupy, wymiany doświadczeń, poznania gamy nowoczesnych technik sprzedaży. To nie koniec: zlikwidowano dysproporcje między początkującymi i doświadczonymi pracownikami.
- Koszt szkolenia zwrócił się przed upływem trzech miesięcy – wylicza Krukar.
Szkolenia dla firmy
Jak wynika z jego doświadczenia, małe i średnie przedsiębiorstwa preferują wysyłanie pracowników na szkolenia otwarte, bo na krótki okres bardziej im się to opłaca lub nie zatrudniają wystarczającej liczby pracowników, by zamawiać szkolenia zamknięte.
Jednak im większa i bardziej doświadczona firma, tym bardziej świadoma potrzeba polityka szkoleń. Dzięki temu pracownicy nie są wysyłani na przypadkowe szkolenia, a na dodatek rozwija się nie pojedyncze osoby lecz całe grupy.
Różne są także reakcje samych szkolonych:
- Z moich obserwacji wynika, że pracownicy wolą szkolenia zamknięte, kierowane bezpośrednio do nich – zauważa właściciel Neraidy. - Po pierwsze, szkolenie dopasowane jest do ich branży, realiów firmy i do nich samych. Prócz tego wśród swoich kolegów czują się pewniej, pracują nad rzeczywistymi problemami firmy, a po szkoleniu dysponują tym samym zakresem wiedzy i umiejętności.
Monika Jerszyńska
Artykuł ukazał się we wrześniowym magazynie "Do Celu", oraz w serwisie do-celu.eu
| Komentarze |
|
