Czy zdarzyło się Wam kiedyś spróbować czegoś bardzo smacznego? Albo znaleźć się w uroczej kawiarence i rozpłynąć w zachwycie nad filiżanką aromatycznej kawy? Delektować się każdym łykiem, zastanawiając, jak osiągnięto ten zdumiewający rezultat? W czym tkwi jego tajemnica? Z czego się składa? W jakich proporcjach i jakiej kolejności? I jakkolwiek tajemnice same w sobie bywają pociągające, ich odkrywanie bywa takie tym bardziej. Bo przecież gdyby wiedzieć, jak przyrządzić taką kawą, można by zrobić ją samemu. I tu ważna jest receptura. I choć trudno znaleźć złoty przepis, który byłby dobry pod każdym względem, zawsze można sformułować przynajmniej kilka ogólnych, a przydatnych, zasad.
Zastanawiacie się pewnie, dlaczego piszę o kawie, skoro tematem są szkolenia. Moglibyście powiedzieć przecież, że szkolenie to zupełnie co innego niż kawa. Racja. Zauważycie też pewnie, że nawet gdyby takiego porównania dokonać, byłoby ono wielkim uproszczeniem. I słusznie. Według mnie warto jednak podjąć wyzwanie spreparowania przepisu na szkolenie tak, jak można znaleźć przepis na dobre cappuccino..
Zacznijmy więc od początku. I tu ważne jest PRZYGOTOWANIE. Tak jak ziarna kawy muszą być odpowiednio przechowywane, zmielone, potem odmierzone w odpowiednich proporcjach, tak my – trenerzy – musimy mieć przygotowaną i gdzieś w głowie dobrze przechowywaną niezbędną wiedzę. Powinna ona dotyczyć dwóch bardzo ważnych obszarów – jednym z nich jest tematyka, z jakiej mamy zamiar przeprowadzić szkolenie, drugim – jak to zrobić, czyli wiedza na temat teoretycznych podstaw szkoleń oraz metodyki. Musimy mieć również przygotowany plan, koncepcję, która określa, co chcemy zrobić i w jakim celu. Bez tego nie ma szans na dobre szkolenie. Ponadto musimy przygotować wszystko, co jest do realizacji naszych planów niezbędne. A zatem rzeczy tak prozaiczne jak markery, długopisy, kartki, naklejki, flipcharty czy coś zupełnie innego (w zależności od naszych potrzeb). To być może małe rzeczy. Ale tajemnicza siła tkwi przecież w małych ziarenkach, pozostając w dalszym ciągu przy metaforze z kawą.
I tak jak w przypadku kawy, również w odniesieniu do szkolenia PRZYGOTOWANIE jest elementem kluczowym. Nie oznacza to jednak, że podanie jest mniej ważne. Oznacza to mniej więcej tyle, co fakt, że ładnie podana, ale źle przyrządzona kawa niedobrze smakuje.
Rzeczą oczywistą jest, że zarówno podczas przygotowania, jak i na każdym następnym etapie szkolenia nieodzowne jest ANGAŻOWANIE SIĘ, które przejawia się w sumiennym i rzetelnym podejściu, nawet do nieznaczących z pozoru szczegółów. Nas, jako trenerów, interesować powinna nie tylko istota szkolenia – jego zakres treściowy, ale pamiętać musimy również kogo, gdzie i kiedy będziemy szkolić. Zależało nam będzie więc na tym, by sala szkoleniowa była odpowiednio wyposażona i przygotowana, godziny zajęć najbardziej sprzyjające, przerwy dobrze zaplanowane itd.
Wracając jednak do tego, co powiedziałam na początku, dobre szkolenie nie jest tajemnicą, jest SZTUKĄ. Tak, uważam, że dobre szkolenie wymaga artyzmu lub kreatywności, jak kto woli. Nie tylko podczas układania planu i opracowywania ćwiczeń oraz metod pracy, ale również, lub raczej przede wszystkim, na sali szkoleniowej, gdzie niejednokrotnie istniejący już plan trzeba będzie zmienić, coś zmodyfikować, cos dodać lub zastąpić czymś innym. Świeże i kreatywne pomysły są zatem w pracy trenera bardzo pożądane. Dzięki nim również trener wnosi coś od siebie, czyniąc każde szkolenie swoim dziełem (w pewnym sensie) sztuki. Bo kto powiedział, że do zajmowania się sztuką konieczny jest pędzel w ręku? Jeśli jednak ktoś się przy tym upiera, pędzlem dla trenera jest jego zdrowy osąd i ocena sytuacji oraz odpowiedni dla danych okolicznościach wybór z dostępnej, choć miejmy nadzieję jak największej, palety pomysłów.
Dobre szkolenie to również takie, które cechuje wysoka JAKOŚĆ. Stwierdzenie to jest samo w sobie tautologiczne, odpowiedzmy sobie jednak na pytanie, co tę jakość tworzy. Otóż – poniekąd wszystko to, co zostało wspomniane wcześniej. Przygotowanie obejmujące zakres merytoryczny szkolenia, sposoby jego realizacji, ćwiczenia oraz inne, kreatywne i przede wszystkim dostosowane do odbiorcy, sposoby przekazu wiedzy. Ważna jest również umiejętność skutecznego przekazu zaplanowanych treści przy jednoczesnej gotowości do reagowania na potrzeb grupy. To również dobre wyważenie przyjemności, jaką czerpią ze szkolenia uczestnicy (efekt WOW! u Kirkaptricka) oraz nauki, mającej na celu to, by pod postacią owej przyjemności i zadowolenia wynieść ze szkolenia jak najwięcej pożytecznej wiedzy (Kirkpatrick nazywa ten element wiedza i umiejętności). Co więcej, uczestnicy po szkoleniu powinni wiedzieć, jak wiedzę tę zastosować w przyszłości, w swoim życiu czy pracy (zmiana postawy u Kirpatricka; w jego koncepcji występuje jeszcze jeden element – zysk organizacji, dotyczy on już jednak szerszej niż korzyści pojedynczego uczestnika płaszczyzny). Pamiętać należy bowiem o tym, że szkolenie o wysokiej JAKOŚCI, to szkolenie, które zmienia. Co więcej – zmienia na lepsze.
Jest jeszcze coś, bez czego nie możemy mówić o dobrym szkoleniu. Mam na myśli AKTYWNOŚĆ. W tym przepisie potrzebujemy jej nie odrobinę, nie szczyptę do smaku, ale całą garść. Konieczna jest AKTYWNOŚĆ nie tylko ze strony trenera, ale również uczestników. Co prawda można, a czasem nawet trzeba, prowadzić szkolenie pomimo braku jakichkolwiek oznak aktywności ze strony uczestników. Lecz nawet przyswajanie informacji jest pewnego rodzaju aktywnością, uczestnicy więc, by ze szkolenia coś wynieść, powinni przejawiać przynajmniej tę minimalną AKTYWNOŚĆ. Istnieje również tzw. prawo minimalnego uczestnictwa. Uczestnik ma prawo nieangażowania się w pełni w szkolenie, powinien jednak przejawiać AKTYWNOŚĆ w takim stopniu, by nie zmniejszać korzyści, jakie mogliby czerpać ze szkolenia inni uczestnicy. Również trener powinien AKTYWNIE reagować na potrzeby i problemy grupy. Wprowadzając jednak nowe ćwiczenia czy metody pracy, trener oczekuje AKTYWNEGO zaangażowania ze strony grupy. Bo do dobrego szkolenia, a o takim tu przecież mowa, potrzebna jest aktywność obu stron – grupy i trenera.
Podałam powyżej kilka ogólnych wskazówek i zasad. Przypomnę, co po kolei zostało omówione:
PRZYGOTOWANIE
ANGAŻOWANIE SIĘ
SZTUKA
JAKOŚĆ
AKTYWNOŚĆ
Warto wspomnieć jeszcze o czymś, co jest zawsze ważne i po czym poznać można prawdziwe dzieło sztuki czy coś, co zasługuje na uznanie w swojej dziedzinie – PASJĘ twórcy. Bo oto właśnie PASJA sprawia, że kawa nęci swym zapachem i przynosi rozkosz podniebieniu. Ta sama PASJA sprawia, że szkolenie jest przyjemne, ciekawe, pozwala zdobywać wiedzę oraz uczy jak wiedzę tę wykorzystywać. I z taką samą PASJĄ my postanowiliśmy szkolić.
Ewa Starska
| Komentarze |
|
